niedziela, 18 lutego 2018

Chusteczniki

Dzisiaj kolejny przedmiot, który lubię ozdabiać dekupażem, tj. chustecznik. Prosta, nieskomplikowana forma daje wiele możliwości. Tym razem postawiłam na prostotę. 
W pierwszym motyw wybrała zamawiająca. Ja jedynie zadbałam o dodatki - kolejna próba wykorzystania odcisków z foremek.
Drugi miał być w brązach...no to jest: bejca, papier scrapbooking, odciski z foremek...
Te same chusteczniki w zimowej scenerii. Skorzystałam z odwiedzin córki i mam w końcu ładne zdjęcia.
Bardzo miło mi jest, że mnie odwiedzacie i zostawiacie komentarze. Dziękuję i pozdrawiam :)

czwartek, 15 lutego 2018

Pudełeczko dla Hani

Prace dla dzieci to zawsze bardzo wdzięczna zabawa. Bardzo lubię je robić. Tym razem była okazja Chrztu Św. Hani. Na pamiątki z tej okazji powstało takie oto pudełeczko:
Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarze. Pozdrawiam zimowo:)

czwartek, 1 lutego 2018

Czarno-biały zestaw ślubny

Coraz częściej słychać o zbliżających się walentynkach, więc przypomniało mi się, że nie pokazywałam dotychczas kompletu, jaki zrobiłam dla Niej i dla Niego z okazji ślubu. Komplet inspirowany był zaproszeniem na ślub wspomnianej pary. Składa się z kuferka, pudełeczka na płytę CD oraz ramki na zdjęcie. Chyba wyszło sympatycznie.
 Bardzo dziękuję za odwiedziny i bardzo miłe komentarze. Pozdrawiam i zapraszam ponownie :)

czwartek, 25 stycznia 2018

Herbaciarka

Ostatnio w temacie była zima. A jak zima to gorąca herbata, a jak herbata to herbaciarka. Miło przecież jest mieć, gdzie przechowywać ulubione herbatki.
Obie herbaciarki w zbliżonej kolorystyce, bardzo proste, może nawet minimalistyczne, choć bardzo kobiece. Cały efekt w papierze ryżowym: w pierwszej imitacja koronki, w drugiej imitacja haftu (cudny papier!)

W tej dodatkowe mosiężne dekory: przeurocza łyżeczka, uchwyt i nóżki. Troszkę "elegancji Francji" nie zaszkodzi.


Miłych wieczorów przy ulubionej herbacie wszystkim życzę i dziękuję za odwiedziny :)

czwartek, 11 stycznia 2018

Zima

Wszystkiego dobrego w NOWYM ROKU !

W tym roku zimy ani ani, coś tam przypadkiem kiedyś spadło śniegu. Teraz szaro, buro, nieprzyjemnie... Nie żebym tęskniła, ale tak przypadkiem powstała praca, zimowa właśnie, z tych "w nie moim stylu" :)
Odwiedzając czasem wiadomo jakie sklepy, lubię znaleźć jakieś robótkowe "skarby". Trafił się raz zestaw do wyszywania wełną o zimowej tematyce. Nigdy czegoś takiego nie próbowałam, więc czemu nie? Tym bardziej, że czasem muszę zająć ręce czymś mało skomplikowanym (haft krzyżykowy wymaga jednak więcej uwagi i skupienia). No to jest efekt - dom w zimowej scenerii. Co z nim dalej zrobić nie wiem, ale pokazuję jako ciekawostkę...

Pozdrawiam serdecznie :)